Magia Photoshopa.

Tak, tak. Tym razem będzie o postprodukcji w fotografii, czyli o retuszu. Na miano wynalazku naszych czasów bez wątpienia zasługuje Photoshop (oprogramowanie do edycji zdjęć). Chyba każdy wie, że w tym programie można zrobić dosłownie wszystko. Jeśli zdjęcia są niedopracowane na etapie ich produkcji – „zrobi się w photoshopie”, jeśli  makijażysta lub fryzjer nie dopilnował swojej pracy – „zrobi się w photoshopie”, jeśli nie mamy dobrych modeli czy warunków do zdjęć – „zrobi się w photoshopie”. Ta mantra, że wszystko da się: wyciąć, usunąć, przekleić, dokleić, upchać, wyszczuplić, pokolorować, dorysować, wyczyścić, „flipnąć”… jest jak modlitwa. Tylko do kogo? Do fotografów, którzy „muszą” znać się na rzeczy? Do retuszerów? Do grafików? A może do działów marketingu?